wtorek, 8 października 2013

Rozdział 2 ,,Kocham Cię"

* Violetta *
Byłam już prawie gotowa do wyjścia. Ubrałam się w jasno zieloną sukienkę
O tak wyglądałam :)
   Gdy wychodziłam z łazienki Leon był już prawie naszykowany. 
- Ślicznie wyglądasz kochanie - powiedział do mnie i musnął mnie w usta. 
- Dziękuję - powiedziałam - ty też nie najgorzej - zaczęłam się śmiać.
- No wiesz co - odpowiedział ze śmiechem. Przyciągnął mnie do siebie i namiętnie pocałował. 
Była godzina 17.30 do kolacji jeszcze 30 minut . 

* German *
- Olgo czy wszystko jest gotowe ?! Za chwilę będzie tu Viola i Leon. Angie! Angie! Gdzie jesteś kochanie ?!- wykrzyknąłem na cały dom.
- Już idę! - usłyszałem jak woła z sypialni. Nagle wyszła z pokoju i schodziła ze schodów. Wpatrywałem się w moją żonę jak na najpiękniejszy obrazek. Miała na sobie śliczną czerwoną sukienkę, włosy miała spięte w koka i buty na szpilce. Wyglądała jak księżniczka.
- Kochanie.... wyglądasz prześlicznie- powiedziałem.
- Dziękuję - podeszła i musnęła mnie w usta.
- Panie Germanie ja wy razem ślicznie wyglądacie ! - powiedziała uradowana Olga. 
- German już wszystko jest gotowe- powiedział Ramallo - A Viola i Leon zaraz po...- zadzwonił dzwonek do drzwi- O już są - uśmiechnął się a ja poszedłem otworzyć drzwi. 
- Witaj kochanie , witaj Leon - powiedziałem z uśmiechem. 
- Cześć tato- uśmiechnęła się Violetta i pocałowała mnie w policzek.
- Witaj German .- uścisnął mi rękę Leon.
- Wejdźcie !- powiedziała Angie. 
~Ależ Violetta jest już dorosła ~ pomyślałem. 
Zasiedliśmy do stołu i Olga podała nam kolację z wielkim uśmiechem na twarzy.

* Violetta *
- Jedzenie jest przepyszne Olgo - pochwaliłam razem z Leonem. 
- Dziękuję kochanie moje najdroższe - odpowiedziała szczęśliwa Olga.
Rozmawialiśmy już przez dobre półtorej godziny. Rozpamiętywaliśmy czasy jak byłam mała. Leon nasłuchał się dużo ciekawych historii. Nagle zadzwonił do mnie telefon. 
- Przepraszam to Pablo dzwoni pewnie ma jakąś sprawę. - powiedziałam i odeszłam od stołu.
~Tak Pablo ? 
~ Cześć Violetto mam nadzieję że ci nie przeszkadzam, ale mam do ciebie jedną małą sprawę.
~Okej co to za sprawa?
~Wiem że do końca roku zostało pięć miesięcy- zaczął mówić.
~ Tak wiem, ale nie zbyt rozumiem o co chodzi, bo w końcu ja już skończyłam naukę w studiu- zaśmiałam się.
~Tak wiem ale chciałbym cię poprosić abyś przyszła nam pomóc. Potrzebujemy nauczyciela. Chciałbym żebyś poprowadziła lekcje śpiewu. Co ty na to?
~Tak dobrze z miłą chęcią wam pomogę- odpowiedziałam z radością. 
~Dziękuje ci bardzo. To jutro zaczynasz lekcje o 8.30 okej ?
~Tak jasne. 
~Dobra jeszcze raz dziękuję.
~Nie ma za co - uśmiechnęłam się - To do jutra .
~ Tak. Cześć ! - rozłączył się.
Wróciłam do stołu. 

* Leon *
- Co chciał Pablo ? - zapytałem się .
- Poprosił mnie żebym została nauczycielką w studiu - uśmiechnęłam się .
- O to świetnie - odpowiedzieli wszyscy chórkiem.
~Teraz Vardes, musisz to zrobić!~ pomyślałem.
Wstałem z miejsca a wszyscy spojrzeli się na mnie a szczególnie Viola. 
- Violu ..- spojrzała się na mnie ze zdziwieniem. Uklęknąłem na jedno kolano przed Violą i wyciągnąłem czerwone pudełeczko z kieszeni- Violetto Castillo kocham cię nad życie .. wyjdziesz za mnie..?

                                                                               ~.~ 
To koniec rozdziału. Czy Viola odpowie tak ? A może się jednak nie zgodzi. Następny rozdział już jutro wieczorem. Zachęcam do czytania i komentowania !                                                                                                                                                                      



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz