czwartek, 10 października 2013

Rozdział 4 "Dlaczego... "

* Francesca *
Po lekcjach poszłam z Violą i Cami na tor bo Viola chciała iść zobaczyć jak Leon jeździ.
- Widzę go ! Jest tam na zakręcie - powiedziała Camila .
- Violu o której jutro zaczynasz zajęcia ? - zapytałam ale nie otrzymałam odpowiedzi - Violu ? Słuchasz mnie ? Halo ?- pomachałam jej przed oczami.
- Tak coś mówiłaś ? - w końcu odpowiedziała.
- O czym tak myślałaś ? - zapytałam z ciekawości.
- Zastanawiałam się co to jest za dziewczyna przy motorze - odpowiedziała
- Która ? - zapytała Cami.
- No ta co motor naprawia w tej opasce czerwonej . - powiedziała Vola.
- A już ją widzę. Pogadaj z Leonem na pewno ci powie kto to . - uśmiechnęłam się.
- Tak masz rację nie będę się przejmować.

* Violetta *
Ciekawe co to jest za dziewczyna ... ? Leon na pewno mi wyjaśni.
- Dobra to chodźcie do Resto na jakiś koktajl - powiedziałam. Pomachałyśmy Leonowi i poszłyśmy do baru. Po drodze rozmawiałyśmy o przyszłych weselach. Nagle do Fran zadzwonił telefon.
- Halo ? Tak kochanie ? Naprawdę ? Nie da się wcześniej ? Szkoda .. Dobra to papa- posmutniała
- Co się stało ? - zapytałam
- Ślub został przesunięty - powiedziała ze smutkiem.
- Co ? Kiedy się odbędzie ? - zapytałyśmy.
- Za niecały rok. Dokładnie za 11 miesięcy- powiedziała ze smutkiem.
- Ale szkoda - przytuliłam ją.
- Po prostu dłużej sobie poczekamy - powiedziała Fran.
Doszłyśmy do Resto. Luca nam szybko naszykował koktajle. Rozmawiałyśmy jeszcze przez godzinę. Gdy przyszłam do domu Leona jeszcze nie było. Usiadłam na kanapie zastanawiając się znowu nad tą dziewczyną przy motorze. Nagle do domu wszedł Leon.
- Cześć kochanie - powiedział z uśmiechem na twarzy a ja mu tylko odmachałam - Coś się stało ? - zapytał.
- Yyy. .. Po pierwsze ślub Fran i Marca odbędzie się za 11 miesięcy - zrobił smutną minę - a po drugie byłam dzisiaj na torze i widziałam jakąś dziewczynę przy motorze .. Kto to ?- Leon zaśmiał się .
- Ma na imię Lara i naprawia mi motory - zaczął się śmiać nawet nie wiedziałam z czego.
- To dobrze bo już pomyślałam ..- przerwał mi i mnie pocałował.
- Nie myśl tak bo to się nigdy nie zdarzy - uśmiechnął się i mnie przytulił.

* dwa miesiące później *

* Leon *
Wstałem wcześnie rano. Viola jeszcze spała. Uwielbiam patrzeć jak Viola śpi. Nie chciałem jej budzić bo była dopiero 7.45 o 9.00 mam być na torze żeby poćwiczyć przed zawodami. Wstałem i poszedłem się ubrać. Przed 9.00 wyszedłem z domu.

* Violetta *
Wstałam po 9.00. Leona nie było już w łóżku. Zeszłam na dół i zobaczyłam na stole karteczkę na której było napisane :
Pojechałem na tor. Będę w domu przed południem. Kocham cię <3 
                                                                                          Leon. 
Uśmiechnęłam się do siebie.
~Zrobię mu niespodziankę! Przyjdę do niego na tor. ~ pomyślałam. Poszłam się szybko ubrać i wyszłam z domu. Po drodze przez park spotkałam Federica.
- Cześć Federico ! - uśmiechnęłam się.
- Hej Violu - powiedział z uśmiechem na twarzy - Gdzie się wybierasz ?
- Idę do Leona na tor.
- To cię odprowadzę. Pogadamy sobie trochę - zaśmiał się
Po drodze rozmawialiśmy o ślubie Fran i Marca.
- A właśnie jak tam z Leonem. Kiedy bierzecie ślub? - zapytał
- Za miesiąc - powiedziałam z uśmiechem.
- Tak się cieszę z twojego szczęścia - powiedział i zaczął się szeroko uśmiechać.
Byliśmy już na miejscu.
- A właśnie Fede co słychać u twojej ma...- przerwałam. Łzy zaczęły mi spływać po twarzy.
- Co się stało Viola ? Czemu płaczesz ?- odwrócił się i zobaczył o co mi chodzi. Widziałam jak Leon i Lara się całowali  ...

Nie mogłam powstrzymać płaczu..
- Fede ja chce stąd jak najszybciej odejść... - powiedziałam zapłakana...
- Idź już do domu zaraz do ciebie przyjdę idę tylko coś mu uświadomić.. - odwróciłam się i jak najszybciej mogłam pobiegłam do domu.
*Federico*
Podszedłem bliżej żeby sprawić co się tam dzieje.
Leon od sunął od siebie Lare.
- Lara czemu to zrobiłaś! Posłuchaj mnie ja kocham Violę i to z nią chce być! - powiedział stanowczo.
- No to jak ją tak bardzo kochasz to lepiej biegnij do domu i jej to tłumacz, bo zapewniam cię że ona już pewnie pakuję walizki - powiedziałem patrząc się ze złością na Leona.
- Jak to ! - powiedział zdenerwowany i smutny.
- Tak to ! Widziała was przed chwilą. Rozpłakała się i pobiegła do domu.

*Leon*
Co ja narobiłem. Muszę jak najszybciej jechać do Violi i jej to wytłumaczyć. Nie chce jej stracić. Wsiadłem szybko na motor i pojechałem do domu. Gdy wszedłem zobaczyłem Viole schodzącą ze schodzącą ze schodów z walizką.
- Leon dlaczego ... dlaczego mi to zrobiłeś... - powiedziała zapłakana.
- Viola ! Nie proszę ja ci to wyjaśnię ! - podbiegłem do niej.
- Nie dotykaj mnie.. Nie chce cię więcej widzieć... - wykrzyknęła
- Ale Volu to nie tak ja myślisz .. !
- Wiesz Leon nie chce cię więcej słuchać.. Postaram się jak najszybciej stąd wyjechać .. - zdjęła obrączkę- oddaję ...
- Nie Viola proszę ! Nie ! Kocham cię rozumiesz ! Kocham cię ! - wykrzyknąłem ze łzami w oczach.
- Właśnie togo nie jestem pewna- powiedziała zapłakana- a i jeszcze jedno ... jestem w ciąży .. dzisiaj rano się dowiedziałam .... miałam ci to przekazać na torze ale ...
- Co.. Violu proszę cie zostań zaopiekuję się nami... ten pocałunek to ..
- Nie Leon proszę cię oszczędź mi tego... Muszę iść Ramallo pewnie już czeka ... - powiedziała zapłakana i szybko wyszła . Nie wiedziałem co zrobić w jednej chwil zawalił się cały mój świat ... Jeszcze będziemy mieli dziecko ... Co ja narobiłem ... Pobiegłem na zewnątrz . Viola właśnie wsiadała do auta .. Podbiegłem szybko i błagałem ją żeby została ..
- Żegnaj ... życzę ci szczęścia w życiu i z Larą ..- powiedziała zapłakana i odjechała .
Złapałem się za głowę i rozpłakałem się. Gdy wszedłem do domu , poszedłem do sypialni. Na stoliku nocnym leżał test ciążowy ... wyniki były pozytywne .. Viola na prawdę jest w ciąży.
                                                                        ~.~
Trochę smutny rozdział ... Napiszcie w kom czy ten rozdział wam się podoba i czy ogólnie podoba wam się blog jeśli chcecie żebym coś zmieniła śmiało piszcie :) Przepraszam że rozbiłam Leonettę ale to się jeszcze ułoży ... chyba .... xD

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz