czwartek, 10 października 2013

Rozdział 5 "Wyjeżdżam.."

* Leon *
Szybko pobiegłem do garażu, wsiadłem na motor i pojechałem do domu Violi. Zapukałem do drzwi. Z niecierpliwością czekałem aż ktoś otworzy. Coraz mocniej uderzałem w drzwi. W końcu otworzył i German.
- Leon ... Posłuchaj Viola nie chce cie widzieć .. przykro mi .. - powiedział ze złością i jednocześnie współczuciem.
- Proszę ja muszę się z nią zobaczyć ... Błagam...- miałem już łzy w oczach.
- Przepraszam ale nie mo...- zobaczyłem Violę. Stała smutna i zapłakana przy schodach.
- Violu proszę porozmawiajmy ... - powiedziałem, chciałem wejść ale German mnie nie chciał wpuścić.
- Leon Violetta nie jest w nastroju na rozmowy - powiedział coraz bardziej zły German.
- Dobrze tato wpuść go ..- ledwo co z siebie wydusiła te słowa. Podbiegłem do niej i chciałem ją przytulić ale mnie odepchnęła.
- Violu .. Proszę cię ... Błagam nie zostawiaj mnie .. Proszę - łzy zaczęły mi same spływać ..
- Leon ja nie wiem co mam teraz o tobie myśleć ... Jak cię zobaczyłam to nie mogłam uwierzyć że mi to zrobiłeś...
- Ale to ona mnie pocałowała..
- Leon proszę cię nie usprawiedliwiaj się tak bo ja ci nie wierze ... Straciłam do ciebie zaufanie .. Myślałam, że weźmiemy ślub i będziemy szczęśliwi ... - rozpłakała się ..
- Bo tak będzie i ...
- Nie Leon tak nie będzie ... Przykro mi ....
- Violetta proszę... nie mów tak... - złapałem się za głowę i ocierałem łzy
- Leon ... Jutro wyjeżdżam do Madrytu ... - spuściła głowę i płakała ...
- Nie ... nie ... nie... - usiadłem na kanapie i zasłoniłem twarz rękoma ..- proszę cię nie ...
- Mam już zarezerwowane dwa bilety ..
- Dwa ?
- Lece razem z Fede zamieszkam u niego ...
- Nie proszę cię nie zostawiaj mnie błagam - w tym momencie Viola rozpłakała się...
- A co z dzieckiem ...
- Leon proszę oszczędź mi tego.. Błagam cię wyjdź już ...
- Ale Violu ..
- Leon na ciebie już czas ..- powiedział German który wyszedł z gabinetu
Załamany wyszedłem od Violetty . Nie wiedziałem co mam zrobić. Pojechałem do domu i usiadłem na kanapie ocierając łzy.

* Violetta *
Jak drzwi się tylko zamknęły pobiegłam zapłakana do taty, on mnie przytulił i pocieszał. Poszłam się położyć. Cały czas płakałam. Gdy rano się obudziłam napisałam do Fran o tym co się stało. Była godzina 10.00 a samolot mam o 15.30. Minęło 15 minut od napisania sms do Fran i ktoś zapukał do drzwi. Poszłam otworzyć. W drzwiach stała Francesca.
- Przyszłam jak najszybciej mogłam - powiedziała zdyszana i smutna. Od razu rzuciłam jej się w ramiona a ona mnie mocno przytuliła i pocieszała. Poszłyśmy do pokoju tam jej wszystko opowiedziałam a Olga nam przyniosła sok i ciasteczka. Co chwile wybuchałam płaczem a Fran mnie ciągle pocieszała.
- Ja nie mogę zrozumieć jak on mi mógł to zrobić.. - powiedziałam cała zapłakana.
- Może naprawdę to ona go pocałowała..
- Teraz już o to nie chodzi ale o to że on do tego dopuścił ... zrobił to tak czy inaczej ...- powiedziałam płacząc. Nagle ktoś zapukał do drzwi.
- Kto to ? - zapytałam
- Może Cami ? - powiedziała ze zdziwieniem Fran.
- Chodź pójdziemy sprawdzić - zaproponowałam.
- Czekaj ja otworze - powiedziała Fran. Gdy otworzyła zobaczyłam smutnego Leona - Leon proszę cię zostaw Violę w spokoju .. Ona chce teraz być sama .. Już dosyć przykrości jej narobiłeś.
- Proszę daj mi się z nią zobaczyć .. -powiedział smutny..
- Leon odejdź.. Idź do domu proszę ..- powiedziałam zapłakana. Fran zamknęła drzwi a ja pobiegłam do pokoju. Widziałam przez okno jak Leon łapie się za głowę i nie wie co zrobić.
- Fran za godzinę przyjedzie po mnie Fede i jedziemy na lotnisko. Pomożesz mi się spakować?
- Tak jasne - odpowiedziała ze smutkiem Fran.
                     
                                                             ~.~
Nudzi mi się więc dodałam dzisiaj jeszcze jeden rozdział. W następnym rozdziale:
- wyjazd Violi.
- komplikacje związane ze ślubem Fran i Marca
- Viola pozna w Madrycie pewnego chłopaka :)
Zachęcam was do komentowania ;) Na prawdę to bardzo motywuję więc proszę was piszcie czy wam się podoba czy nie i to nie tylko na moim blogu ale też na innych blogach :) Wasze komentarze dają nam satysfakcje czy wam się to podoba czy nie , czy mamy dalej pisać czy może nie :) Rozumiecie :) Więc proszę was komentujecie opowiadania :*

2 komentarze:

  1. CUDO! BŁAGAM NIE ROZDZIELAJ LEONETTY <3 NIE MOŻE TAK BYĆ! :( DODAJ DZIŚ JESZCZE JEDEN ROZDZIAŁ PLISS! <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kocham leonette i nie mogłabym jej na dobre skłócić :) a zresztą sama nazwa mówi leonetta-forever. :) Dzisiaj dodam prawdopodobnie dwa rozdziały a jak mi się uda to oddam trzy ;)

      Usuń